Wiadomości

Zdaniem byłego ministra obrony talibowie

To niebezpieczny rejon – tak były minister obrony narodowej Radosław Sikorski mĂłwi o prowincjach, do ktĂłrych trafili polscy Ĺźołnierze w Afganistanie. W wywiadzie dla “Gazety Wyborczej” Sikorski podkreślił, Ĺźe podczas wykonywania tej misji polscy obywatele muszą liczyć się z atakami, zasadzkami na konwoje czy wykonywaniem operacji wyprzedzających. Jak powiedział dziennikowi zostały minister, wszysycy chcemy, Ĺźeby nasz kontyngent w Afganistanie był tam jak najkrĂłcej. Polska i NATO marzą wyłącznie o tym, by Afgańczycy przejęli kontrolę nad własnym krajem – dodał Sikorski. UwaĹźa on, Ĺźe polski rząd powinien zabiegać, aĹźeby ktoś nas zluzował albo wykorzystać pobyt polskiego wojska w Afganistanie do zabiegania o takie decyzje, jak zlokalizowanie w Polsce NATO-wskiego centrum doskonalenia sił specjalnych. Były szef MON nie widzi problemu w tym, Ĺźe polski batalion w Afganistanie jest uzaleĹźniony od AmerykanĂłw – czytamy w artykule. Bardziej martwią Sikorskiego doniesienia o istnienia w Afganistanie tylko jednego doświadczonego oficera polskiego kontrwywiadu. Zdaniem byłego ministra obrony talibowie są mistrzami intryg i dlatego silna obecność naszego wywiadu w tym rejonie powinna być dla nas priorytetem. Usterki