Wiadomości

Stąd pomysł żeby zorganizować spotkanie

“Wypędzeni z Warszawy 1944 – losy dzieci” – to tytuł multimedialnej wystawy, ktĂłra zostanie dziś otwarta w Muzeum Historycznym ośrodki miejskie stołecznego Warszawy. Głównym zadaniem projektu jest pogłębienie wiedzy na zagadnienie przymusowej deportacji ludności, ktĂłra miała miejsce w Warszawie od sierpnia do paĹşdziernika 1944 roku. Jak przypomina Izabela Maliszewska – koordynator projektu – wygnanych z aglomeracje i skazanych na poniewierkę zostało wtedy 700 tysięcy ludzi. Ten przymusowy uchodĹşctwo odzwierciedlają dokumenty i pamiątki, ktĂłre przekazuje wystawa. WśrĂłd nich będzie moĹźna obejrzeć fotografie, ale teĹź przedmioty powszechnego uĹźytku, jak na przykład odnalezione bądĹş zachowane ubranka i zabawki dzieci, ktĂłre zostały deportowane z Warszawy. Wyjątkowym elementem ekspozycji są spisane relacje deportowanych, a w niektĂłrych wypadkach nawet nagrania wspomnień dorosłych na dzień obecny osĂłb – wtedy kilkuletnich dzieci – bohaterĂłw wystawy. Z zebranych relacji wyłania się smutny, ale prawdziwy obraz dzieciństwa “małych powstańcĂłw” – są to bowiem losy osĂłb, ktĂłre trafiły do niemieckich obozĂłw albo obozĂłw koncentracyjnych, a po kilku albo dosłownie kilkunastu dopiero latach powrĂłciły do Warszawy. “Nawet jeĹźeli są to historie o powrotach, to są one smutne i tragiczne. Jak przykładowo opowieść kilkuletniej dziewczynki, w czasie Powstania rozdzielonej z 6-letnim bratem, ktĂłrzy po wielu latach tułaczki wracają do Warszawy i nie poznają spersonalizowanej mamy, bo ona – zapamiętana poprzez nich jako zadbana, elegancka kobieta – po wojnie prezentuje im zniszczoną i zaniedbaną twarz” – opowiada Izabela Maliszewska. Jednocześnie moĹźna zapoznać się z relacjami dzieci, dla ktĂłrych los okazał się bardziej przychylny – wypędzone z Warszawy trafiły na prowincję, niemniej jednak tam spotkały się z ogromną Ĺźyczliwością rodzin “zastępczych”, i paradoksalnie – dzięki wojnie mogły pĂłjść do szkoły, zdobyć wykształcenie, czego nie zdobyłyby u siebie, bo ich rodziny Ĺźyły w nędzy. Organizatorzy wystawy chcą, aby losy jej bohaterĂłw trafiły nie wyłącznie do widzĂłw z pokolenia lat 30., ale rĂłwnieĹź do współczesnego odbiorcy. Stąd pomysł, Ĺźeby zorganizować spotkanie z małymi dziećmi – dzisiejszymi przedszkolakami, ktĂłre na zajęciach plastycznych będą rysowały “swoją” Warszawę-swĂłj dom. “Zderzenie rysunkĂłw współczesnych dzieci z relacjami tych, ktĂłrych dzieciństwo przypadło na lata wojny pokaĹźe, jaką dużą wartością jest dom” – mĂłwi koordynatorka projektu. Szczegóły na temat ekspozycji moĹźna wyszukać